Zapraszam do mojej twórczej przestrzeni, o której opowiadam na blogu POLETSY TEAM .
Zabieram Cię w orientalną podróż....znajdziesz tutaj inspiracje i pomysły na łączenie znajomego rękodzieła ze Wschodnimi inspracjami, lecz nie tylko...
Let me take you in the Oriental Journey...You`ll find here mixing of Western craft ideas with Eastern inspiration, but not only....
Strona główna/Main page
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 listopada 2011
środa, 19 stycznia 2011
Trzeba mieć charrrraakter:)
Na trendymanii powstał nowy dział - "Charaktery"- przedstawiający jej artystów trochę o innej strony. Zostałam wciągnięta na listę i "zmuszona"- odsłonić nieco swoje karty :)
Przy okazji chciałam się pochwalić wyróżnieniem, które otrzymałam ostatnio-jest mi bardzo, ale to bardzo miło.
Jak pisze Bożena Wojtaszek, od której otrzymałam Liebstera-To wyróżnienie dla cichych blogerów (poniżej 300 obserwatorów), którzy po prostu robią swoje:)
Bożenę poznałam w Poznaniu na Targach Sztuki i cieszę się, że miałam okazję popodziwiać jej niezwykłe prace na żywo, a Wam polecam również zajrzeć na jej bloga Textile Cuisine i jak ja zakochać się w tej misterności! Dzięki niej zaczynam poważnie zastanawiać się jak zaprzyjaźnić się z maszyną do szycia:) Moim zadaniem jest przekazać Liebstera dalej, do osób które cenię nad wyraz. Przekazuję wiec wyróżnienie do:
As Bozena Wojtaszek is writing, from whom I received Liebster-this award for the silent bloggers (less than 300 observers) who simply do their job:) I met Bozena in Poznan Art Fair and I am glad that I had the opportunity to admire her amazing works live. I recommend you also check out her blog Textile Cuisine and fall in love with the delicacy, as me! Thanks to her I start to seriously wonder how to make friends with a sewing machine:) My job is to pass the Liebster award on to those guys which I treasure beyond words. So I give honors to:
2:16- za olśnienia i refleksje, jakich dostaczają jej kolaże
For the revelations and reflections her collages give me
Mrouh - za niesamowitą radość jaka bije z jej kartek
For such hudge dose of joy deriving from her scrapbook works
Tymonsyl - za bycie sobie wierną i inspirującą
For being steadfast and inspitational
Nejiribana -za niezwykły talent oraz pasję ukazującą piękno japońskiej sztuki haftu.
For amazing skills and passion showing the beauty of japanese embroidery.
środa, 10 lutego 2010
mały przerywnik
....mój nowy nabytek-nagoya obi z cieniowanym wzorem bingata. Długo szukałam. Przekopałam się przez setki zdjęć na aukcjach i stronach sklepów. Dzięki temu już na oko wiem nieźle, jak odróżniać rodzaje obi-fukuro, maru, nagoya, hanhaba, hakata, tsuki...Przeorałam się też przez niezwykłe forum miłośników kimon-Immortal Geisha. Czego to człowiek nie robi, kiedy jest ogarnięty szaleństwem. Mąż mnie z domu wyrzuci jak paczka przyjdzie:)
Dlaczego to obi, a nie inne? Kandydatów było wielu, najpierw wpadły mi w oko strojne fukuro obi z dużą ilością brokatowych haftów, tzw. "na bogato", ale odradzono mi jako zbyt wystawne do kimona komon, które kupiłam. Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy, co najwyżej wiedziałam, że gejsze noszą maru obi, więcej różnic poza kolorem i głównym motywem nie dostrzegałam (dobre porównanie - różnica między suknią balową a garsonką albo kostiumem). Sprowadzono mnie jednak na ziemię i zaczęłam szukać wśród nagoya obi, które zazwyczaj mają wzór na mniejszej powierzchni i są skromniejsze, odznaczają się mniejszym stopniem formalności i są rekomendowane jako pasujące do kimona komon. Zauroczyły mnie liście klonu momi, które są tu zakomponowane z letnimi kwiatami oraz falami, co typuje ten pas na wzór dość wszechstronny (zazwyczaj momi są jesiennym elementem). Wśród tylu setek obi był tylko jeden z farbowanym bingata. Nie mogłam przejść obok niego obojętnie...
Korzystając z okazji chciałabym serdecznie podziękować za moc wyróżnień, jakie otrzymałam od Berisart.
Dlaczego to obi, a nie inne? Kandydatów było wielu, najpierw wpadły mi w oko strojne fukuro obi z dużą ilością brokatowych haftów, tzw. "na bogato", ale odradzono mi jako zbyt wystawne do kimona komon, które kupiłam. Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy, co najwyżej wiedziałam, że gejsze noszą maru obi, więcej różnic poza kolorem i głównym motywem nie dostrzegałam (dobre porównanie - różnica między suknią balową a garsonką albo kostiumem). Sprowadzono mnie jednak na ziemię i zaczęłam szukać wśród nagoya obi, które zazwyczaj mają wzór na mniejszej powierzchni i są skromniejsze, odznaczają się mniejszym stopniem formalności i są rekomendowane jako pasujące do kimona komon. Zauroczyły mnie liście klonu momi, które są tu zakomponowane z letnimi kwiatami oraz falami, co typuje ten pas na wzór dość wszechstronny (zazwyczaj momi są jesiennym elementem). Wśród tylu setek obi był tylko jeden z farbowanym bingata. Nie mogłam przejść obok niego obojętnie...
Korzystając z okazji chciałabym serdecznie podziękować za moc wyróżnień, jakie otrzymałam od Berisart.
Nigdy wcześniej nie przesyłałam wyróżnień. Chciałabym tym samym posłać słowa uznania i wyróżnić wspaniałe kobiety, które wiele dla mnie znaczą, są niezwykle twórcze i kreatywne.
:-*
Subskrybuj:
Posty (Atom)



